Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna www.domogarov.unl.pl - FORUM
Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Na polu chwały" H. Sienkiewicza.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 34, 35, 36 ... 56, 57, 58  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 8711
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:46, 10 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:

I im bardziej nas denerwuje ta jego stagnacja w zalotach, tym bardziej go hołubimy.

Coś w tym jest...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:23, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Wróciłam do sceny pojedynku ( swoją drogą jednej z moich ulubionych w tej powieści) i dochodzę do wniosku, że Jacek pokiereszowałby Bohuna bardziej niż Nikita Afońkę. Przecież Jacek tylko bawił się z Bukojemskimi a i tak Jan stracił mały palec u ręki, Marek miał poważnie uszkodzony bark a Łukasz i Mateusz do końca życia będą mieć na twarzy "pamiątki' w postaci sporych blizn. Stanisław prawie nie ucierpiał w konfrontacji z Jackiem (jeśli nie liczyć rozciętej wargi), bo Jacek nie chciał go krzywdzić więc wolę nie myśleć co by się tam działo, gdyby Jacek walczył na serio Shocked . To byłaby rzeź.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 18:25, 13 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:31, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Jacek się pojedynkował bo musiał. Bukojemscy dążyli do konfrontacji. Chciał im dać nauczkę, a nie zabić. Ale walczyli ostrą bronią. Chcąc nie chcąc to zawsze beda jakies obrażenia. Dodatkowo Jacek walczył z głową, a nie rzucał sie na oślep.
Dlatego uwazam, ze Bohun nie dałby rady Janowi, ani Jackowi. Bo oni obaj walczyliby rozważnie i na zimno. A Bohun to "szalona głowa".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:36, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Dlatego uważam, ze Bohun nie dałby rady Janowi, ani Jackowi. Bo oni obaj walczyliby rozważnie i na zimno. A Bohun to "szalona głowa".


Jan to mięczak, wystarczy sobie przypomnieć jego żałosne popisy w pojedynku z Tuhajbejem, uważam, że marnie mu poszło, ale Jacek to co innego. On mógłby rozłożyć Bohuna na łopatki, a Skrzetuski poleciałby z płaczem do kniazia Jaremy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 18:37, 13 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:06, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Tosca napisał:


Jan to mięczak, wystarczy sobie przypomnieć jego żałosne popisy w pojedynku z Tuhajbejem, uważam, że marnie mu poszło,(...) Skrzetuski poleciałby z płaczem do kniazia Jaremy.


O nie, nie. Jan to zolnierz doskonały. Prywatnie jest nieco przybrudzony. Alermo znamienity zolnierz. A walka podczas bitwy to zupełnie co innego niz pojedynek. Był silny i wysoki. Jacek jest średniego wzrostu i chudy. Wiec sila mięśni, umiejętnościami i rozwagą Jan poradziłby sobie z Bohunem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:15, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Jan poradziłby sobie z Bohunem.


Ten leszczyk Skrzetuski nie dałby rady Bohunowi. On jest mocny tylko w gębie: szantaże, groźby, zastraszanie, wysyłanie sługi na przeszpiegi to jego metody działania. Gdyby Skrzetuski miał porządny charakter zachowałby się tak jak Nikita ( i Horpyna nie miałaby czego zbierać), albo tak elegancko jak Jacek. Nigdy nie mamy okazji podziwiać możliwości szermierczych Skrzetuskiego, bo przecież on był nietykalny. Nikt w Łubniach nie odważyłby się go zaatakować, bo od razu miałby na pieńku z kniaziem Jaremą a nikt przy zdrowych zmysłach nie zadarłby z szaleńcem, który za najmniejsze przewinienie wbijał na pal.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 20:32, 13 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:03, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Ja to widzę inaczej. Nie uwazam Jana za leszcza. To był kawał chłopa. Tylko Sienkiewicz mu nie dał okazji, ale Bohun nie miałby z nim łatwo. Nie ma się co licytować bo sie nie zgodzimy i w tym względzie. Na piękne oczy kniaż Jarema go nie przyjał. Musiał w nim zobaczyc niezwykłego zolnierza i przez to został jego ulubieńcem. Aby byc husarzem trzeba było miec sile i umiejetnosci. Nie tylko pieniadze. To elitarna jednostka.

Jacek za to miał zwinność, umiejetnosci i trzeżwe myślenie. Przed pojedynkiem przygotowywał wszystko w dwóch opcjach. Gdyby jemu się coś stało i na wypadek pokonania przeciwników. Chyba sie nawet wyspowiadał przed pojedynkiem. Miał znakomite umiejetnosci szermiercze, ale nie myslal jak Bohun, ze jest niepokonany. Zdrowy rozsądek jest ważniejszy od brawury.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:14, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Ja to widzę inaczej. Nie uwazam Jana za leszcza. To był kawał chłopa. Tylko Sienkiewicz mu nie dał okazji.


I tu jest właśnie problem, nie zamierzam wierzyć Sienkiewiczowi na słowo. Nikita i Jacek pokazali co potrafią.

Ada napisał:
Na piękne oczy kniaż Jarema go nie przyjał.


Na piękne oczy nie. Po prostu potrzebny był mu ktoś bierny, mierny, ale wierny. Ślepe podporządkowanie się Skrzetuskiego kniaziowi Jaremie wkurza mnie tak samo jak wyrachowanie Rzędziana. Facet kreowany na ideał powinien mieć własny rozum.


Ada napisał:
Jacek chyba się nawet wyspowiadał przed pojedynkiem.

Tak właśnie zrobił Ado. Sprawa pojedynku była pierwszą, która spowodowała, że tak bardzo polubiłam Jacka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 21:20, 13 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:23, 13 Kwi 2018    Temat postu:

A ja zamierzam wierzyć Sienkiewiczowi. Akurat lubie posłuszeństwo Jana. Zolnierz powinien sie słuchać. Wierzy w ksiecia i widzi w nim przywdódce. Co w tym złego? Księciu Radziwillomi wymawia posłuszeństwo. Gdyby Jarema działał na szkodę Ojczyzny to by mu nie służył. Ale po wyszkolonym żołnierzu spodziewam się posłuszeństwa.

I tutaj dowiadujemy sie, ze Jacek podobnie jak Jan jest religijny. Ale nie tak przesadnie jak Aleksy. Spowiada sie przed pojedynkiem, a wczesniej, gdy nocuje w jednym pokoju ze Stanisławem obaj odmawiają pacierz.
Jacek to typ bohatera, który wydaje sie niepozorny i nagle bum! Trafia Cie podczas czytania i okazuje sie nagle, ze to ktos nietuzinkowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:54, 14 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
A ja zamierzam wierzyć Sienkiewiczowi. Akurat lubie posłuszeństwo Jana. Zolnierz powinien sie słuchać. Wierzy w księcia i widzi w nim przywdódce. Co w tym złego?


Posłuszeństwo to nie to samo co ślepe poddaństwo, uzależnianie własnych prywatnych spraw od kaprysu księcia ( np. małżeństwo z Heleną) i traktowanie kniazia Jaremy jak nieomylnego guru. Skrzetuski jest szlachcicem, ale ma mentalność niewolnika, zawsze musi mieć kogoś nad sobą, kogoś kto będzie myślał za niego, a w razie problemów Skrzetuski będzie mógł powiedzieć:" ja tylko wykonywałem rozkazy" i umyć ręce od wszelkiej odpowiedzialności. Przecież w Potopie był już sławny mógłby sam dowodzić, ludzie na pewno by go słuchali, ale nie on woli, żeby inni myśleli za niego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:42, 14 Kwi 2018    Temat postu:

Ale teraz Ty Tosco spekulujesz odnośnie zachowania Jana w sprawie malzenstwa z Helena. Tego nie wiesz jakby sie zachował, gdyby ksiaze sie sprzeciwił. Mógłby zaniechać Heleny i owszem. Ale był ulubionym żołnierzem ksiecia i mógł sobie pozwolić na wiele.
Jan był szlachcicem i miał pieniadze. Nie musiał zapracować na pozycję. Wystarczyło mu, ze służył Ojczyźnie.

Jacek też nie pchał się przed szereg. Nie uwazal, że z powodu nazwiska i sławnych przodków nalezy mu się dowództwo nad oddziałem. Chciał tylko przysłużyć sie krajowi i znależć ukojenie z dała od Anny. A potem nie zrezygnował ze służby mimo, ze była świeżo po slubie. Król i królowa chcieli mu pozwolić, aby został dłużej z mloda zona. Ale on nie chciał bo czas naglił i trzeba było wyruszać z wojskiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:20, 14 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Ale teraz Ty Tosco spekulujesz odnośnie zachowania Jana w sprawie malzenstwa z Helena. Tego nie wiesz jakby sie zachował, gdyby ksiaze sie sprzeciwił. Mógłby zaniechać Heleny i owszem. Ale był ulubionym żołnierzem ksiecia i mógł sobie pozwolić na wiele.


I bardzo żałuję, że tego nie wiem, bo Jan zyskałby w moich oczach, gdyby postawił się kniaziowi, bo to by znaczyło, że naprawdę kocha Helenę, ale sądząc po innych jego zachowaniach , gdyby kniaź Jarema powiedział: "nie" Skrzetuski bez słowa sprzeciwu rzuciłby ją, bo zdanie " szefa" jest dla Skrzetuskiego najważniejsze.


Ada napisał:
Jacek też nie pchał się przed szereg. Nie uważał, że z powodu nazwiska i sławnych przodków należy mu się dowództwo nad oddziałem.

To mi się też w Jacku bardzo podoba. Ma o wiele lepszy rodowód niż Jan a mimo to się nie wywyższa. A fakt, że Jacek niemal od razu po ślubie wyruszył na wojnę w tym przypadku mnie nie drażni, bo poprzedza to moja kolejna ulubiona scena: spotkanie Anny i Jacka w drodze do Krakowa. Podoba mi się, że Jacek był wśród tych, którzy jej bronili, a ona się nim później z taką czułością opiekowała na wozie. A w ogóle to Jacek od początku mi się podobał i było mi go okropnie żal, gdy pomyślałam jak okropnie musiał zmarznąć na tej sośnie. Sad


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Sob 20:25, 14 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:38, 14 Kwi 2018    Temat postu:

Co do Jana to znów nie dojdziemy do porozumienia. Ja swoje, Ty swoje. Wink

Mnie sie zawsze zimno robi jak sobie pomyśle jak Jacek marzł na tej sośnie całą noc. A wXVII wieku zimy nie były tak lekkie jak teraz. W dodatku Jacek był szczupły i nie miał zbyt cieplej odzieży.
Dlatego uwazam, ze Sienkiewicz troche podkoloryzował bo nie wiem czy cos takiego człowiek jest w stanie przeżyć. Nie tylko był ogromny mróz, ale i musiało strasznie piź..... wróć... wiać w tym lesie co jeszcze wzmagało zimno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:41, 14 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Co do Jana to znów nie dojdziemy do porozumienia. Ja swoje, Ty swoje. Wink


Gdyby Jan był taki jak Nikita, albo Jacek to wszystko wyglądałoby inaczej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 8711
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:45, 14 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Co do Jana to znów nie dojdziemy do porozumienia. Ja swoje, Ty swoje. Wink

Mnie sie zawsze zimno robi jak sobie pomyśle jak Jacek marzł na tej sośnie całą noc. A wXVII wieku zimy nie były tak lekkie jak teraz. W dodatku Jacek był szczupły i nie miał zbyt cieplej odzieży.
Dlatego uwazam, ze Sienkiewicz troche podkoloryzował bo nie wiem czy cos takiego człowiek jest w stanie przeżyć. Nie tylko był ogromny mróz, ale i musiało strasznie piź..... wróć... wiać w tym lesie co jeszcze wzmagało zimno.

Wy się do końca świata i o jeden dzień dłużej będziecie kłóciły o przewagę lub jej brak Jana nad innymi panami Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil

Brrrr, nawet mi nie przypominaj...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nika dnia Sob 20:57, 14 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 34, 35, 36 ... 56, 57, 58  Następny
Strona 35 z 58

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin