Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna www.domogarov.unl.pl - FORUM
Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Na polu chwały" H. Sienkiewicza.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47 ... 56, 57, 58  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:19, 26 Maj 2018    Temat postu:

Podbipiętę lubie,ale jesli miał ktos zginac to lepiej, że on. Dobrze, ze nie Bohun. Umarł wczesnie, ale nie wybaczyłabym Sienkiewiczowi, gdyby skończył jak Azja.

Co ci rzekł? mów otwarcie! – pytali bracia. Starszy powtórzył. Nie byli radzi.– Boś go nie umiał zażyć – rzekł Łukasz. – Trzeba mu było konia strzemieniem w brzuch połechtać albo skoroś wiedział, że mu na imię Jacek, powiedzieć: naści placek.

Nie kojarzy wam się to z czymś? W dodatku Jacek i Staszek jechali konno z obydwu stron kolaski. Jak Bohun i Skrzetuski. A Anna robiła maślane oczy do Staszka, a Jacka ściskało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:56, 26 Maj 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Trzeba mu było konia strzemieniem w brzuch połechtać [/i] Nie kojarzy wam się to z czymś?


Kojarzy a jakże Evil or Very Mad Przynajmniej J. Hoffman mógł sobie darować scenę, w której Skrzetuski kopie wierzchowca Bohuna. Evil or Very Mad Podpadł mi tym ten nasz rzekomy ideał, oj podpadł.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:40, 26 Maj 2018    Temat postu:

Tosca napisał:
w której Skrzetuski kopie wierzchowca Bohuna. Evil or Very Mad Podpadł mi tym ten nasz rzekomy ideał, oj podpadł.


U mnie też za to Skrzetuski ma minusa. Nie za szantaż.
---------------------------------------------------------------------------------


Jacek:
Twoja to gładkość, twoje spojrzenia, twoje dobre słowa, coś mi je jak jałmużnę czasem rzucała, sprawiły, żem tu siedział na tych kilku ostatnich zagonach i prawie głodem przymierał. (...) Com ja ci zawinił, żeś mnie z duszą i ciałem jakoby w jasyr zabrała?... A toć bym umrzeć wolał, niż cię przez rok jeden nie widzieć.


Bohun:
Co ty mnie uczyniła, ne znaju, ale to znaju, że jeśli ja tobie nieszczęście, to i ty mnie nieszczęście. Żeby ja ciebie nie pokochał, byłby ja wolny jak wiatr w polu i na sercu swobodny, i na duszy swobodny, a sławny jak sam Konasewicz Sahajdaczny. Twoje to liczko mnie nieszczęście, twoje to oczy mnie nieszczęście; ni mnie wola miła, ni sława kozacza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:01, 26 Maj 2018    Temat postu:

Ada napisał:
U mnie też za to Skrzetuski ma minusa. Nie za szantaż.


A mnie podpadł tym szantażem na całej linii, bo ja- w przeciwieństwie do naszego rzekomego ideału- nie uważam, że cel uświęca środki. Jacek i Nikita na pewno by się tak nie zachowali. Żaden na pewno nie byłby na tyle bezczelny, by się wtrącać pomiędzy narzeczonych, a gdyby nawet jakimś cudem trafiła ich strzała amora to sprawa skończyłaby się pojedynkiem, a Bohun byłby solidnie pokiereszowany.
Dłuuugo nam Sienkiewicz kazał czekać na idealnego Polaka, szlachcica i husarza, a w zasadzie nawet dwóch, ale lepiej późno, niż wcale.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Sob 19:04, 26 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:22, 26 Maj 2018    Temat postu:

Tosca napisał:

Dłuuugo nam Sienkiewicz kazał czekać na idealnego Polaka, szlachcica i husarza, a w zasadzie nawet dwóch, ale lepiej późno, niż wcale.


I do tego prawdziwie zakochanego.

Chociaz w przeciwieństwie do was ja uwazam, źe Jan kochał Helenę. To jednak tak prawdziwie stało się to dopiero po slubie, kiedy sie poznali i ich uczucie sie umocniło poprzez dzieci i wspolne cele.
Kmicic? No proszę was. Olewał Oleńkę bo panny na wojnę nie chodzą i nie giną. A jak przybył to zakochał sie nagle. W jej urodzie, bo jej nie znał. To już Jan lepiej znał Helenę.
Michałek? To dobry chłopak, ale Baśka go nie interesowała. Był tak przybity, źe został znow porzucony, iż przyjąłby nawet Nowowiejskiego, gdyby ten mu sie oświadczył. Dopiero potem poznał, docenił i pokochał Baśkę.

Przy kolacji w Belczączce Jacek sie nie odzywa tylko patrzy na Annę. A ona zajmuje sie wszystkimi tylko nie nim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:03, 26 Maj 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Chociaż w przeciwieństwie do was ja uważam, że Jan kochał Helenę. To jednak tak prawdziwie stało się to dopiero po ślubie, kiedy się poznali i ich uczucie się umocniło poprzez dzieci i wspólne cele.


Ja nie nazwałabym tego miłością tylko przyzwoitością. Jedyna pozytywna rzecz w tym wszystkim jest taka, że Jan nie porzucił Heleny dla młodszej, kiedy po urodzeniu 13 dzieci po zjawiskowej urodzie Heleny zapewne pozostało tylko wspomnienie. Szanował ją jako matkę swoich dzieci i tyle. Wspólne cele? A jakież to? O czym oni mogli rozmawiać? Przecież każde żyło jak w innym świecie. Ją pochłaniały sprawy związane z domem, gospodarstwem ( służba przecież wszystkiego za nią nie zrobi) i wychowywaniem coraz liczniejszego potomstwa, a jego zajmowała wojaczka. Jedyne co ich łączyło to zapewne problem za co utrzymać coraz liczniejszą gromadkę, bo co innego? A sam Skrzetuski zapewne też potrzebował sporo pieniędzy na utrzymanie siebie, zakup nowych i to bardzo drogich koni, których husarz musiał mieć po kilka w razie potrzeby, konserwację i uzupełnienie rynsztunku bojowego itp. itd.
Oto kolejny " kwiatek" obyczajowy znaleziony w książce, którą mi ostatnio poleciłaś Ado: Teresa Lubińska w książce pod tytułem Z etyki zagadnień seksualnych opisuje swoją rozmowę z wiejską kobietą, która żaliła się na straszliwą biedę, tym większą, że w domu było aż jedenaścioro dzieci. Kobieta miała zaledwie 40 lat, ale schorowana i wymęczona kolejnymi porodami i wychowywaniem potomstwa wyglądała jak staruszka. W rozmowie swą trudną sytuację starała się zrzucić na los i wolę bożą. Bez udziału męża sam Bóg jednak nie przysporzyłby tak licznego potomstwa- zauważyła autorka. Na co chłopka odpowiedziała: Może to i prawda, ale staremu w zęby przecie nie dam, boć to jedyna jego uciecha.
Obawiam się, że u Skrzetuskich było bardzo podobnie: Jan wpadał do domu na dwa, trzy dni, lądowali w łóżku i kolejny dzieciak w drodze.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Sob 20:10, 26 Maj 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:23, 26 Maj 2018    Temat postu:

Wspólnymi celami określiłabym patriotyzm.
Skrzetuscy też się zdawali na wolę Bożą, ale Jan był bardzo bogaty. Wykarmić i wyposażyć taka gromadkę to wielkie koszta. Ale widocznie stać ich było na to. Jan był zbyt praktyczny, aby pozwolić rodzinie żyć w ubóstwie. Nie był człowiekiem, który liczyłby na "sarmackie 500+".

Ominelam wczesniej kolejne rozmyślania Jacka. I tutaj znów jego słowa sa bardzo podobne do Bohunowych.

A teraz, gdybym to choć te twoje nożyny mógł objąć albo dobre słowo od ciebie usłyszeć, albo choć wiedzieć, że pożałujesz, jeśli mnie spotka przygoda, ale to wszystko jest jako ta mgła... i tyś sama jakoby za mgłą, i nie wiem, co jest, i nie wiem, co będzie ni co mnie spotka, ni co się stanie – nic nie wiem.

P.S. Książka psuje nastrój bo czytamy w niej o swiecie zdominowanym przez mezczyzn. Dobrze, że kobiety dzisiaj nie musza żyć. Ale duzo mozna sie z niej dowiedzieć. Lubie takie ciekawostki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ada dnia Sob 20:25, 26 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:37, 26 Maj 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Jan był bardzo bogaty. Wykarmić i wyposażyć taka gromadkę to wielkie koszta. Ale widocznie stać ich było na to. Jan był zbyt praktyczny, aby pozwolić rodzinie żyć w ubóstwie. Nie był człowiekiem, który liczyłby na "sarmackie 500+".

Sarmackie 500+, kapitalne!

Dla mnie produkowanie mięsa armatniego to nie jest patriotyzm.
A z tym bogactwem Jana bym nie przesadzała, zwłaszcza, gdy przypomnieć sobie jego rozmowę z Januszem Radziwiłłem w "Potopie". Radziwiłł dziwi się, że Jan po tym czego dokonał pod Zbarażem nie został starostą, a Jan na to: " Nigdym o to nie zabiegał. Wynika z tego, że Jan trochę spokorniał, ale zdecydowanie za późno, panie szlachcic i nie gonił za bogactwem i zaszczytami.


Ada napisał:
P.S. Książka psuje nastrój bo czytamy w niej o świecie zdominowanym przez mężczyzn. Dobrze, że kobiety dzisiaj nie muszą tak żyć. Ale dużo można się z niej dowiedzieć. Lubie takie ciekawostki.


Scena rozmowy ojca z córką też jest niezła:
- Ojciec: Za miesiąc wychodzisz za mąż!
- Córka: Dobrze, tatusiu, a czy będę mogła zabrać lalkę??? Laughing Laughing
Edycja: Jeśli chodzi o Na polu chwały to się Sienkiewicz poprawił i to bardzo tylko szkoda, że trzeba się samemu "dokopywać" do tej książki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Sob 20:46, 26 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:47, 26 Maj 2018    Temat postu:

Jan spokorniał dlatego ich malzenstwo jest udane. Bo oboje, a juz zwłaszcza Jan są bardziej doświadczeni życiowo. Biedni nie byli, a Jan nie gonił już za slawą. A co do patriotyzmu to nie mialam na mysli produkowania kolejnych żołnierzy tylko ojczyznę.

Jacek także według mnie jeździłby na każdą możliwą wojnę. Nie tworzyłby samotnie chorągwi husarskiej, ale byłby na kazde zawołanie króla.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:56, 26 Maj 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Jan spokorniał dlatego ich małżeństwo jest udane.


Nie powiedziałabym, oni żyją obok siebie, każde zajęte swoimi sprawami, a w łóżku lądowali dlatego, że to małżeński obowiązek, a takiego małżeństwa udanym nie nazwę.
W kwestii patriotyzmu też się nie dogadamy, Ado. Mnie to nie imponuje.

Ada napisał:
Jacek także- według mnie- jeździłby na każdą możliwą wojnę. Nie tworzyłby samotnie chorągwi husarskiej, ale byłby na każde zawołanie króla.


Może i tak, pod tym względem Jacek bardzo przypomina Nikitę i Jana, ale Jacek ma o wiele lepszy charakter niż Jan. Poza tym jestem pewna, że Jacek nie zrobiłby z Anny klaczy zarodowej. Mieliby dzieci, ale nie aż tyle, ile Helena i Jan.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:29, 27 Maj 2018    Temat postu:

Opis Jacka tak jak i Jana jest bardzo krotki. Jedynie Bohun ma piekny i długi opis wyglądu i ubioru.
O Staszku wiemy tylko tyle, że ma ciemną karnację bo jest Ormianinem z pochodzenia i jest bardzo przystojny. Nic wiecej, ani o jego wzroście czy fryzurze. Nawet opisu ubioru nie ma. Mozemy tylko podejrzewać, ze jest dobrej jakości i jest elegancki bo Staszek jest bogaty. Ale z uwagi na swoj dobry i skromny charakter nie stroi sie przesadnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:03, 27 Maj 2018    Temat postu:

Jacek i Stanisław są wspaniali. Trudno było mi wybrać między nimi. W moim przypadku przesądził fakt, że Jacek zrobił to, co powinien był zrobić Bohun, czyli nie dał sobą poniewierać. Eleganckie załatwienie kwestii pojedynku też mi się bardzo podobało i tym sposobem Jacek zrzucił Nikitę z pierwszego miejsca w moim rankingu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:02, 27 Maj 2018    Temat postu:

Tosca napisał:
Jacek i Stanisław są wspaniali.


To prawda. Brawura Bohuna jest elektryzująca, ale zawsze podobało mi się opanowanie Skrzetuskiego.
Dlatego tak lubię Jacka i Staszka. Aż się czuje tą dobroć, która z nich bije.


Dowód na to, że ksiadz Woyniwski został tak skrzywdzony jak Bohun. Tylko zamiast go uśmiercić to Sirnkiewicz odział go w sutannę.
Mój Jacku, siła ja w życiu za moich żołnierskich czasów przeszedłem i cięższa od twojej przygoda mnie spotkała, o której nie chcę opowiadać, ale to ci tylko powiem, że w chwili najsroższego bólu ułożyłem tę oto właśnie modlitwę i że ratunek jej zawdzięczam. Nieraz odtąd ją powtarzałem w każdym nieszczęściu, a zawsze z ulgą wielką. Dlatego odmówiłem ją i teraz. I jakże? Zali cię nie popuściło? Powiadaj!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5368
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:20, 27 Maj 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Brawura Bohuna jest elektryzująca, ale zawsze podobało mi się opanowanie Skrzetuskiego.


Mnie Skrzetuski nigdy się nie podobał, to po prostu rozkapryszony panicz z bogatego domu, który zawsze dostawał to co chciał. Według mnie wcale nie jest opanowany. Po prostu zachciało mu się Heleny i ją sobie wziął. Gdyby na miejscu Jana był Nikita to Bohun byłby pokiereszowany jak Wiaziemski, a Jacek by Bohuna ubił na miejscu. Skrzetuski wybrał najgorsze rozwiązanie z możliwych, gdyby wyzwał Bohuna na pojedynek, albo od razu zabrał Helenę do Łubniów to co innego. A Skrzetuski narozrabiał i najspokojniej w świecie pojechał sobie do Łubniów. Na co on liczył? Że problem sam się rozwiąże?
Janowi daleko do Jacka, do Nikity zresztą też.

Ada napisał:
Dlatego tak lubię Jacka i Staszka. Aż się czuje tą dobroć, która z nich bije.


Otóż to, a Staszek ma dodatkowo wspaniałego ojca. Żona Stanisława byłaby bardzo szczęśliwą kobietą.
A jeśli chodzi o księdza Woynowskiego to również uważam, że został skrzywdzony przez kobietę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Nie 21:31, 27 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9364
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:46, 29 Maj 2018    Temat postu:

Bały się go siostry, a nawet i ojciec – on zaś czuł respekt tylko przed Taczewskim, o którego biegłości w szermierce wiedział, i przed Bukojemskimi, z których jeden, a mianowicie Łukasz, przerzucił go niegdyś jak wiązkę słomy przez wysoki parkan w Jedlni.

Nie miał szczescia Marcjanek do Bukojemskich.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47 ... 56, 57, 58  Następny
Strona 46 z 58

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin