Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna www.domogarov.unl.pl - FORUM
Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Historia alternatywna ,,Ogniem i mieczem".
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 397, 398, 399 ... 510, 511, 512  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:18, 20 Mar 2018    Temat postu:

Tosca napisał:

Ada napisał:
Mam czas to myślę nad kolejnym zadaniem. Ale póki co zbieram siły.


Myśl, Ado. Tylko po powrocie nie "zastrzel" nas jakimś wyjątkowo trudnym zadaniem, żebyśmy przez miesiąc nie dumały nad koncepcją.

Dokładnie, zgadzam się z Toscą Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:15, 20 Mar 2018    Temat postu:

[quote="Gryzak07"] Życie na Siczy i przyglądanie się śmierci od małego zrobiło swoje. To aż dziwne, że Bohun jako tako wyszedł na ludzi i osiągnął dość wysoką pozycję, a nie skończył jak pospolity zbój.[quote]

Tak a propos kozackiego okrucieństwa: oto swoisty kodeks karny, obowiązujący na Siczy. Doprawdy, Hammurabi by się nie powstydził:

(...) Jeśli Kozaka skusiła kradzież, ściągnął jakąkolwiek tam drobnostkę uznawane to było za obrazę całego Kozactwa, bezecnika przywiązywano do słupa hańby i kładli przy nim pałkę, którą chwyciwszy każdy przechodzień powinien był wymierzyć cios. Takim sposobem zatłukiwali człowieka na śmierć. Kogoś, kto nie oddawał długów przykuwali łańcuchem do armaty, przy której tkwił nieruchomo dopóki któryś z kompanów nie spłacił jego długów. Ale największe wrażenie zrobiła na Andrieju straszna kaźń orzeczona za zabójstwo człowieka. Na jego oczach wykopali dół, na dno opuścili żywego zabójcę, na nim postawili trumnę z ciałem zabitego, wreszcie obu zasypali ziemią. Długo jeszcze potem majaczył się Andijowi straszliwy obrządek kozackiej kaźni. *

Podejrzewam, że Jurko także wielokrotnie był świadkiem tego rodzaju dantejskich scen, których Jasiowi Skrzetuskiemu zapewne oszczędzono.
* M. Gogol, Taras Bulba, Warszawa 2002,s.37-38.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Czw 20:37, 22 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:36, 20 Mar 2018    Temat postu:

Pokazano to wszystko w filmie. Janowi to oszczędzono bo miał opiekunów. A nawet jesli Bohun miałby ojca to pewnie też by go szkolił jak Taras Bulba swoich synów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:56, 20 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Pokazano to wszystko w filmie.


Ja filmu nie oglądałam, jakoś nie mogę się zdecydować, ale przeczytałam opowieść i jeszcze bardziej zaczęłam cenić Bohuna za to, że nie stał się taki jak Taras czy Ostap.

Ada napisał:
A nawet jeśli Bohun miałby ojca to pewnie też by go szkolił jak Taras Bulba swoich synów.


Tego się właśnie boję. Wtedy mogłyśmy zapomnieć o naszym romantyku i brylancie wśród Kozaków.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Wto 20:57, 20 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:42, 20 Mar 2018    Temat postu:

Przerażający ten opis Tosco.
Wczoraj przeczytałam wątek o Kurdejarze i to dopiero był "straszny człowiek" Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:01, 21 Mar 2018    Temat postu:

nika napisał:
Przerażający ten opis Tosco.
Wczoraj przeczytałam wątek o Kurdejarze i to dopiero był "straszny człowiek" Sad


Dlatego właśnie mówię, że Jurko to brylant wśród Kozaków, bo mógłby być taki jak Taras i Kudejar a nie jest i to trzeba szczególnie docenić, bo Jurko nie urodził się księciem czy szlachcicem i nie miał przy sobie nikogo, kto by go nauczył odróżniania dobra od zła, dobrych manier ( w tym szacunku do kobiet), nikt nie zadbał o jego edukację itp. itd. Krótko mówiąc Jurko od początku miał w życiu trudno.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 21:11, 23 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:39, 22 Mar 2018    Temat postu:

Tosca napisał:

Dlatego właśnie mówię, że Jurko to brylant wśród Kozaków, bo mógłby być taki jak Taras i Kudejar a nie jest i to trzeba szczególnie docenić, bo Jurko nie urodził się księciem czy szlachcicem i nie miał przy sobie nikogo kto by go nauczył odróżniania dobra od zła, dobrych manier ( w tym szacunku do kobiet), nikt nie zadbał o jego edukację itp. itd. Krótko mówiąc Jurko od początku miał w życiu trudno.

Akurat mnie nie trzeba przekonywać, że Jurko jest cudowny Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:41, 24 Mar 2018    Temat postu:

Zadanie na weekend.

Bohun wyjezdza na wojnę, na Sicz lub na czajki nie informując o tym Heleny.
Wraca i.... Co dalej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:37, 24 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Bohun wyjezdza na wojnę, na Sicz lub na czajki nie informując o tym Heleny.
Wraca i....

...i powinien za to dostać nahajem!!! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nika dnia Sob 20:45, 24 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:37, 24 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Bohun wyjeżdża na wojnę, na Sicz lub na czajki nie informując o tym Heleny.
Wraca i.... Co dalej?


Nie, żebym marudziła Ado, ale nie sądzę, aby taka wyprawa została utrzymana przed Heleną w tajemnicy, bo z pewnością wymagałaby wielu przygotowań, a Kurcewicze zapewne z chęcią zabraliby się razem z Bohunem więc nic by się przed Heleną nie ukryło.
Postaram się napisać coś jutro.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:41, 24 Mar 2018    Temat postu:

Heleny mogło nie być w Rozlogach. Albo Bohun mogl wyruszyć bez kniaziów. Chodzi o to, ze nie było czasu powiadomić Heleny o wyprawie. W dodatku on moze wrócić ranny.lub długo go nie być.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:06, 25 Mar 2018    Temat postu:

Mijały właśnie trzy tygodnie od kłótni Heleny i Bohuna, a kobietę każdego dnia zżerały wyrzuty sumienia. Rok temu, pod naciskami ciotki, kniaziówna poślubiła kozackiego pułkownika. Helena bała się porywczości Kozaka, ale z czasem zaczęła spoglądać na niego łaskawszym okiem. Sam Bohun bardzo się starał, by żona go pokochała. Wracał z Czehrynia, by choć spojrzeć na śpiącą kniaziównę i zasnąć u jej boku. Kozak zaczął nieśmiało snuć plany na przyszłość. Marzył, by w ich dużym domu usłyszeć tupot małych stópek. Po długim namyśle postanowił porozmawiać o tym z żoną. Helena patrzyła na niego szeroko otwartymi oczami, łapała powietrze niczym ryba pozbawiona tlenu i zrobiła się bardzo blada.
- Nie. - wyszeptała siadając na łóżku.
- Ale...
- Nie. - rzuciła zdecydowanie.
- Halszko posłuchaj. - Bohun kleknął przed żoną.
- Nie chcę teraz o tym rozmawiać.
- Zrozum, kocham Cię i chciałbym zostać ojcem.
- To nie jest najlepszy pomysł.
- Dlaczego?
- Bo nie.
- To nie jest odpowiedź.
- Jurko...
- Od roku jesteś moją żoną, jeszcze chwila i zaczną o nas gadać.
- Niech gadają, nie obchodzi mnie to.
- Przez te wszystkie lata zgromadziłem majątek i chciałbym móc to komuś przekazać... - spojrzał jej w oczy - Chcę mieć z Tobą dziecko. - ucałował jej dłonie.
Helena widziała determinację Kozaka i nie wiedziała, jak przekonać go do zmiany zdania. Bohun wpatrywał się w żonę, mając nadzieję, że ją przekona.
- Nie. - zabrała ręce z uścisku męża i wstała - Nie chcę mieć z Tobą dzieci.
- Co? - Kozak jednym susem znalazł się przy niej - Coś Ty powiedziała? Powtórz. Spójrz mi w oczy i powtórz.
Kobieta spojrzała w oczy męża i spełniła jego prośbę. Przez chwilę mierzyli się wzrokiem, w końcu Bohun wybiegł z pokoju, a Helena padła na łóżko i zalała się łzami. Każdego dnia żałowała swoich słów i bardzo chciała przeprosić za nie męża. Ale on nie wracał. Helena pojechała nawet do Czehrynia, by porozmawiać z Bohunem, ale okazało się, że jej mąż 3 dni temu wyjechał na Sicz.

Bohuna zabolały słowa żony. Myślał, że kobieta go kocha, jakże się mylił. Miał ochotę umrzeć. Kochał Helenę, a ona wbiła mu nóż w serce. Ona nie chce mieć z nim dzieci, nadal uważa go za gorszego od siebie. Z ulgą wyjechał na Sicz, chciał odpocząć od tego wszystkiego i przemyśleć swoje życie. Wtedy też pierwszy raz od dnia ślubu się upił. Kiedyś obiecał żonie, że nie będzie pił. Dotrzymał słowa, aż do teraz. Wszystko, co dobre szybko się kończy, więc nadszedł dzień powrotu. Kozak z ciężkim sercem wszedł do domu. Helena siedziała przy kominku i wyszywała. Podniosła wzrok, spojrzenia jej i Bohuna spotkały się. Kozaka zakuło w sercu na widok zapuchniętych oczu żony.
- Wybacz, że nie przywiozłem Ci prezentu, ale nie spodziewałem się Ciebie tutaj. - powiedział i ruszył w kierunku ich sypialni.

Helena pohamowała cisnące się do oczu łzy i pobiegła za mężem. Kiedy weszła do sypialni Bohun pakował swoje rzeczy.
- Możesz mi powiedzieć, gdzie byłeś przez ostatnie trzy tygodnie?
- Nie powinno Cię to interesować.
- Byłeś na Siczy.
- Jakaś Ty doinformowana.
- Przestań. Dlaczego nic nie wiedziałam o Twoim wyjeździe?
- Nie sądziłem, że Cię to zainteresuje.
- Jesteś moim mężem.
- Teraz, to już tylko formalnie. Miałem dużo czasu na przemyślenia.
- Jurko porozmawiaj ze mną. - powiedziała, a po jej policzku spłynęły łzy.
- Nie mamy o czym rozmawiać. Zresztą, ostatnim razem chyba już wszystko mi powiedziałaś.
- Nie mów tak.
- Myślałem, że coś się między nami zmieniło, ale Ty...
- Bałam się. - przerwała mu - Moja matka umarła przy porodzie, bałam się, że mnie spotka to samo. - wyszeptała.
Bohun zamarł. Wpatrywał się w zapłakaną żoną, która wydawała mu się taka bezbronna. Chciałby wziąć ją w ramiona i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, ale najpierw musiał jej wysłuchać.
- Różnie między nami bywało, ale kocham Cię i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Chciałabym mieć z Tobą dzieci, ale tak bardzo się boję, że podzielę los mojej matki. Nie chcę, by moje dziecko było sierotą. Wiem, jak bardzo bym je skrzywdziła swoim odejściem. Dlatego powiedziałam Ci te wszystkie straszne rzeczy. - wyszlochała - Wolałam, żebyś mnie znienawidził, niż...
- Ciii... - Kozak mocno przytulił żonę - Nie mógłbym Cię znienawidzić. Kocham Cię i przepraszam, że wyjechałem bez słowa.
- Ja też Cię przepraszam. Za wszystko.
- Już nigdy Cię nie opuszczę, obiecuję.

Kilka dni później, ku zaskoczeniu Bohuna, żona poprosiła go, by odwiedzili kilku medyków. Potem pojechali też do Horpyny. Wszyscy zgodnie twierdzili, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by kniaziówna mogła zostać matką. Wiedźma zaczęła nawet im wróżyć, ilu dzieci się doczekają, ale przy piątym Bohun ze śmiechem poprosił ją, by zamilkła. Kiedy rok później Helena tuliła w ramionach ich synka wiedziała już, że ma wszystko...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nika dnia Nie 8:58, 25 Mar 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:54, 25 Mar 2018    Temat postu:

Fajnie niko. Jestem pewna, że Bohun jako maz szanowałby i uwielbiał Helenę. Ale nie raz wyrwałby z domu, gdyby go cis gryzło i Helena nie wiedziałaby gdzie go szukać.
Bohun przerwał wróżbę, a dzieci mogło byc wiecej. Kto wie czy bad głową Kniaziówny jakis jastrząb nie latał?Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:06, 25 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Fajnie niko. Jestem pewna, że Bohun jako maz szanowałby i uwielbiał Helenę. Ale nie raz wyrwałby z domu, gdyby go cis gryzło i Helena nie wiedziałaby gdzie go szukać.
Bohun przerwał wróżbę, a dzieci mogło byc wiecej. Kto wie czy bad głową Kniaziówny jakis jastrząb nie latał?Wink

Dzięki Wink Oczywiście, że byłoby tak, jak napisałaś. Oby tylko po każdym jego powrocie nie pojawiał się maleńki sokół Rolling Eyes Rolling Eyes Rolling Eyes
O nie, nie, nie, Bohun nie zrobiłby z Heleny klaczy zarodowej, 5 bohuniątek, to i tak za dużo Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:37, 25 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Fajnie niko. Jestem pewna, że Bohun jako mąż szanowałby i uwielbiał Helenę. Ale nie raz wyrwałby z domu, gdyby go coś gryzło i Helena nie wiedziałaby gdzie go szukać.


A ja uważam, że Jurko nigdy nie wyjechałby bez słowa wyjaśnienia właśnie dlatego, że kochał i szanował Helenę więc nie chciałby jej martwić.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Nie 9:38, 25 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 397, 398, 399 ... 510, 511, 512  Następny
Strona 398 z 512

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin