Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna www.domogarov.unl.pl - FORUM
Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A. Stojowski W ręku Boga
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:51, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
I dodatkowy chamski manewr Stojowskiego to nie tylko pozbawienie Jaremki poznania swojego dziecka, ale i pozbawienie go szans na upragnionego syna. Żeby chociaż urodził mu sie chłopak? Ale nie, córka.


Jednak dobrze się stało, że przeczytałaś tę powieść chociaż we fragmentach, bo teraz już masz dowód, że ktoś może nie lubić Skrzetuskich zdecydowanie bardziej niż ja. Odniosłam wrażenie, że A. Stojowski ich po prostu nienawidzi więc po co zabiera się za pisanie kontynuacji. Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9025
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:58, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Tosca napisał:

Jednak dobrze się stało, że przeczytałaś tę powieść chociaż we fragmentach, bo teraz już masz dowód, że ktoś może nie lubić Skrzetuskich zdecydowanie bardziej niż ja. Odniosłam wrażenie, że A. Stojowski ich po prostu nienawidzi więc po co zabiera się za pisanie kontynuacji. Rolling Eyes


Nawet, gdybym nie znała tej historii to nie uważałabym Cię za wielkiego wroga Skrzetuskich. Ich fanką nie jestes, ale nie pałasz do nich nienawiścią.
Ale pisząc kontynuację wielkiego dzieła trzeba byc bezstronnym. Schować urazę do kieszeni i zrobić cos porządnie idąc wyznaczoną ścieżką.

Tak samo stało się z kontynuacjami "Dumy i uprzedzenia". Autorki kontynuacji chciały dodac pazura do powieści, która tego nie potrzebuje i wyszło prostacko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:05, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Nawet, gdybym nie znała tej historii to nie uważałabym Cię za wielkiego wroga Skrzetuskich. Ich fanką nie jesteś, ale nie pałasz do nich nienawiścią.


Nienawiścią nie. Zawsze uważałam, że Jan Skrzetuski to zmarnowany potencjał i mógłby być o wiele lepszy więc zawzięcie poprawiam go w moich opowiadaniach, a Nikita i Jacek tylko mnie w tym przekonaniu utwierdzili.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:22, 08 Lip 2018    Temat postu:

Nie wiem jak Wam, ale mnie wydaje się, że Jaremka Skrzetuski musiał mieć bardzo ciężkie życie i to od wczesnego dzieciństwa:
1. Zmaganie się ze sławą ojca- bohatera spod Zbaraża i nieustanna presja, by nie był gorszy od niego.
2. Rola najstarszego w rodzinie, zastępowanie ojca, którego wiecznie nie było w domu, temperowanie młodszych braci i dawanie im dobrego przykładu. Nie zazdroszczę mu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9025
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:28, 08 Lip 2018    Temat postu:

Tosca napisał:
Nie wiem jak Wam, ale mnie wydaje się, że Jaremka Skrzetuski musiał mieć bardzo ciężkie życie i to od wczesnego dzieciństwa:
1. Zmaganie się ze sławą ojca- bohatera spod Zbaraża i nieustanna presja, by nie był gorszy od niego.
2. Rola najstarszego w rodzinie, zastępowanie ojca, którego wiecznie nie było w domu, temperowanie młodszych braci i dawanie im dobrego przykładu. Nie zazdroszczę mu.

Zgadzam się. Ale Jaremka miał silne poczucie obowiązku po ojcu. On nie czuł się z tym źle. A zmaganie się ze slawą ojca miałby kazdy syn. Jaremka nie miałby łatwo. Ale lepiej by kazdy oczekiwał po nim by był taki jak ojciec lub lepszy, niż pokutował za stryja/ojca infamisa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:42, 08 Lip 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Zmaganie się ze sławą ojca miałby każdy syn.


Pewnie tak, ale to Jaremka był pierworodnym więc jego to dotyczyło w sposób szczególny.

Ada napisał:
Ale lepiej by każdy oczekiwał po nim by był taki jak ojciec lub lepszy, niż pokutował za stryja/ojca infamisa.


Otóż to dlatego było mi bardzo żal Gedeona Sienińskiego. On chciał tylko spokojnie żyć, własną ciężką pracą odbudował spalony dwór i choć był szlachcicem nie wstydził się wziąć do ręki siekiery i karczować krzewy i drzewka ramię w ramię z chłopami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9025
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:40, 02 Sie 2018    Temat postu:

W ręku Boga, ktora ukazała się już w 1997 wywołała olbrzymie emocje zarówno u czytelników jak i krytyków, jedni odsądzali Stojowskiego od czci i wiary za profanację "narodowej świętości" inni podziwiali odwagę pisarza i wirtuozerskie oddanie Sienkiewiczowskiego stylu.

Tą krotka charakterystykę znalazłam umieszczona na książce.
Przebolalabym smierc Jana, Heleny i Jaremki, gdyby to było zrobione z głową. Na swoj sposob ksiazka jest ciekawa, ale nie wirtuozerska. O wiele bardziej denerwują mnie błędy merytoryczne. Bohaterowie Sienkiewicza nie zachowaliby sie tak jak u Stojowskiego i w dodatku ich wiek jest błędny.
Przykład. Jaremka w bitwie pod Wiedniem miałby juz ze 33 lata, a nie dziesięć mniej.
Jan podczas roku jego smierci miałby ponad 50 lat, a nie 70.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:18, 02 Sie 2018    Temat postu:

Mnie ta książka bardzo się nie podobała, gdyby nie Jaremka, nawet bym jej nie skończyła. Co do błędów merytorycznych zgadzam się z Adą. Jeśli ktoś decyduje się na kontynuację to musi trzymać się oryginału. A Jaremka nie zasłużył sobie na takie okrutne potraktowanie. Jego rodzeństwo też nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9025
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:01, 08 Sie 2018    Temat postu:

Wiem. Ja się czepiam szczegółów. Ale Stojowski pisać nie umie. Kto mu to wydał? Chyba tylko ze względu na Jaremkę. Ktoś tu podobnie jak Tosca poczuł do niego sympatię.
Anusia pisze do ojca list, w którym zawiadamia go o swoich planach. Datowany jest na 22 maja 1674 roku. Wszystko to dzieje się podczas sejmu. Potem Kmicic z Jaremką się ścinają, mija kilka dni. On czeka na Jaremkę bo trzeba Anusie wydać za mąż by plotki uciąć. Sejm skę konczy 20 maja 1674. Gdzie tu logika?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:15, 08 Sie 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Wiem. Ja się czepiam szczegółów. Ale Stojowski pisać nie umie. Kto mu to wydał?


Dobre pytanie.

Ada napisał:
Ktoś tu podobnie jak Tosca poczuł do niego sympatię.


Myślałaś, że skoro Jaremka nazywa się Skrzetuski to od razu będzie miał u mnie " przechlapane"? Co to to nie, bo Jaremka ma bardzo dobry charakter i nie jest bufonem jak jego ojciec, choć mamusia też nie lepsza.

Ada napisał:
Anusia pisze do ojca list, w którym zawiadamia go o swoich planach. Datowany jest na 22 maja 1674 roku. Wszystko to dzieje się podczas sejmu. Potem Kmicic z Jaremką się ścinają, mija kilka dni. On czeka na Jaremkę bo trzeba Anusie wydać za mąż by plotki uciąć. Sejm się kończy 20 maja 1674. Gdzie tu logika?


Brawa za spostrzegawczość, Ado. Mnie ten szczegół umknął, bo za bardzo byłam skupiona na wątku Jaremki i Anusi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Śro 18:16, 08 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9025
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:10, 09 Sie 2018    Temat postu:

Co do wątku Anusi i Jaremki. Ty się ze mną nie zgodzisz Tosco. Jednak ja mysle, że Jaremka mógłby miec wiecej dzieci niż ta czwórka, którą byś mu życzyła. On mógłby taki fajny być bo jestem pewna, źe Jan byłby dobrym i kochającym ojcem. Temperament miał po ojcu, ale Anusia też mu pozwalała na to i sama pokazywała, że go pożąda. Owszem panieńskie zawstydzenie czuła,ale to były tylko skrupuły zwiazane z wychowaniem w pobożności. Helena pozwala na pocałunki Jana, ale nie wyobrażam jej sobie by nawet jemu pozwoliła na to co Anusia. Helena była na to za sztywna. Anusia tęskniła za Jaremką bo długo go nie było i czesto wyjeżdzał jak ojciec. Ledwie przyjechał i od razu wyładowali w łóżku. Więc, gdyby on dłużej żył to spłodziłby dużo więcej dzieci. W dodatku
Anusia miała pokaźny majątek i opiekunków jak nie rodziców to okoliczną szlachtę. Miałby kto jej pomóc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:28, 09 Sie 2018    Temat postu:

Masz rację, Ado, nie zgodzę się, uważam, że Jaremka byłby bardziej rozsądny niż jego ojciec i nie zmajstrowałby 13 dzieciaków. Sam był najstarszy z rodzeństwa i pewnie nie miał łatwego życia, musiał wcześnie dorosnąć i zastępować Jana, którego wiecznie nie było ( pomagać matce, temperować młodszych braci itp.) Jaremka nie powtórzyłby błędu swojego ojca, był na to za mądry.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Czw 16:29, 09 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9025
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:42, 09 Sie 2018    Temat postu:

Jaremka zrobiłby to co by chciała Anusia.
Ona jak się stęskniła to sama jechała do Jaremki odwiedzić go w Warszawie. Więc dawała sposobność ku częstszym bliskim relacjom. Nie wiem czy dobiliby do 13, ale byłby realne szanse na dużą rodzinę.
Oto co ona mowi do Krzysi i Baśki:
-Bo jak to jest, powiedzcie same, kochane moje, Jaremka jak nie w bitwie, to u króla na śluzbie. Żeby permisyję wziął, tom upraszczała, malom się przy tym zalewała łzami. A on niecnota nic. Woli być w polu, spać przy armatach jakich, jak przy żonie? A zresztą kto tam wie, jak to z chłopami...Pomyslalam: przyjadę, to się nie odgoni. Bo jak to jest, bo jak to jest, powiedzcie same.

Też niezbyt czesto bywał w domu jak ojciec. Ale ja to rozumiem. Jako, że w mojej rodzinie zawsze było mnóstwo wojskowych to jestem bardziej tolerancyjna.

Jak dla mnie błędem są relacje Jacka Boruty i Jaremki. Poznali się, gdy Jaremka miał problem z Kmicicem, potem on został ojcem chrzestnym jego syna. Więc powinni znać się dobrze. W dodatku razem wykonywali zadanie. Potem spotykajają się, gdy w Jacka rękach jest zabojca Heleny. I Boruta wita Jaremkę może nie jak obcego, ale jak kogoś kogo kiedyś raz widział. Dziwne to.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ada dnia Czw 16:43, 09 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 5149
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:05, 09 Sie 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Też niezbyt często bywał w domu jak ojciec. Ale ja to rozumiem. Jako, że w mojej rodzinie zawsze było mnóstwo wojskowych to jestem bardziej tolerancyjna.


Jeśli miałabym mieć męża, który byłby gościem w domu, to po co w ogóle wychodzić za mąż?

Ada napisał:
Jak dla mnie błędem są relacje Jacka Boruty i Jaremki. Poznali się, gdy Jaremka miał problem z Kmicicem, potem on został ojcem chrzestnym jego syna. Więc powinni znać się dobrze. W dodatku razem wykonywali zadanie. Potem spotykajają się, gdy w Jacka rękach jest zabojca Heleny. I Boruta wita Jaremkę może nie jak obcego, ale jak kogoś kogo kiedyś raz widział. Dziwne to.


W tej powieści jest mnóstwo różnego typu błędów i nieścisłości, ale jest jeden duży plus: Jaremka i tylko on mnie trzymał przy tej książce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 9025
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:27, 09 Sie 2018    Temat postu:

Tosca napisał:

Jeśli miałabym mieć męża, który byłby gościem w domu, to po co w ogóle wychodzić za mąż?

Też bym wolała go miec blisko. Ale sama mówiłaś, że intersowalabys sie sprawami męża i pomagała w jego pracy. To wlasnie wojna była pracą i pasją dla zolnierza. Jak sie kogoś kocha to trzeba marudzić jak Anusia, ale i akcperować.

Skończyłam czytać.
Jak dla mnie to za duzo jest tych politycznych niuansów. Ksiazka jest obszerna, a przygód bohaterów jak na lekarstwo. Moźe raz czy dwa sie uśmiechnęłam.
Uśmiercenie dzieciaków Skrzetuskich przez zarazę było głupie. Ale skoro juz tylko sam Jaremka został to majatek nie byłby zadłużony.
W dodatku jak wydała się sytuacja z mężem Krzysi i ta przyjechała wypłakać sie Baśce to Borutowa pomyslala sobie, że Krzysia ma za swoje. To było okropne. Nawet, gdy Baska była nieszczęśliwa z powodu niespełnionej milosci di Wołodyjowskiego to nie życzyła źle Krzysi. Wspierala ją. Baśka nie zawsze przejmowała się sytuacją, ale była silna i inteligentna na swój kołtuński sposób. A w tej książce jest głupia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16  Następny
Strona 14 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin