Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna www.domogarov.unl.pl - FORUM
Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A. Stojowski W ręku Boga
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:09, 30 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Wydaje mi się, że Helena dużą rodziną rekompensowała sobie brak rodziców i rodzeństwa.


Nie sądzę, Ado. Według mnie, zdecydowana większość tych dzieciaków to klasyczne wpadki, chyba że Helena rzeczywiście była tak głupia, żeby słuchać Zagłoby, któremu pasowało niańczenie dzieciaków. Przecież Helena nic nie wiedziała o opiece nad dziećmi: była jedynaczką, bo jej matka zmarła przy porodzie. Dla mnie to już byłyby wystarczające powody, żeby nie przesadzać z liczbą dzieci. Na jej miejscu po prostu bym się bała, nie chciałabym, żeby moje dziecko/ dzieci musiało /y tułać się po krewnych i były traktowane jak piąte koło u wozu. A gdyby Jan i spółka zginęli w Kiejdanach lub Birżach to los Heleny byłby nie do pozazdroszczenia. Wiecznie w tej Białowieży siedzieć nie mogła. Zostałaby sama z trzema synkami, być może czwartym w drodze i co dalej? Dokąd miałaby pójść? Cudem ocaleli kuzyni mogliby uznać ją za współwinną tego, co stało się w Rozłogach. Od Bohuna pomocy na pewno by nie przyjęła, bo go nienawidziła. Jako wdowie po Janie i powinowatej Stanisława przysługiwał jej majątek, ale na pewno znalazłaby się cała gromada wszelkiej maści pociotków chętnych do położenia łapy na schedzie po nich. Proces mógłby się ciągnąć bardzo długo, a ona została bez wykształcenia i zawodu, zdana na łaskę i niełaskę innych. Nawet gdyby odziedziczyła po Janie spory majątek mogłaby zostać oszukana i wykorzystana przez innych jak Krzysia Ketlingowa w powieści A. Stojowskiego, bo Helena nie znała się na ludziach. Powtórne zamążpójście w jej przypadku byłoby mało prawdopodobne, bo nie sądzę by rychło znalazł się inny szlachcic rwący się do wychowywania potomstwa Jana zamiast własnego.
To żadna sztuka zmajstrować sobie przeszło tuzin dzieciaków, przede wszystkim trzeba myśleć, a nie iść na żywioł na zasadzie: jakoś to będzie.

Ada napisał:
Podczas odwiedzin Skrzetuskiego w Rozlogach przed Siczą mamy opis małej gry wstępnej zaserwowanej przez Jana.

Jeśli to coś co zaprezentował Skrzetuski jest według Ciebie grą wstępną to doprawdy nie wiem jak nazwać zachowanie filmowego Bohuna przy kolacji. Gdyby Jurko spojrzał tak na mnie zapomniałabym o całym świecie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 13:18, 30 Mar 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:42, 30 Mar 2018    Temat postu:

Nie odmówię Co racji Tosco w tym co napisalas. Lecz wzięłaś pod uwagę najczarniejszy scenariusz.
Większość dzieciaków to pewnie wpadki, ale Helena na niczym sie nie znała. Rodząc dobrych żołnierzy podnosiła sobie prestiż. Nie jest to chwalebne, ale proste jednak kazda kobieta spełnia sie jak umie. Kiedys jedyna formą rozwoju dla kobiety było wyjscie za maż i rodzenie dzieci. Baśka wolała walczyć niż przewijać pieluchy. A miała 20 lat. W tamtych czasach kobiety nie odkładały dzieci na czas pare lat po ślubie. Michał Baśce imponował jako zolnierz. Ketling był przystojny, a był jej obojętny. Adam Nowowiejski był mlody i wysoki jednak nie zwracała na niego uwagi. Nigdy nie wyobrażałam sobie Wołodyjowskiego w intymnych relacjach i nie wiem jaki mógłby być. Ale nie wierzę, żeby był egoistą w alkowie. Może szału by nie było, ale dbałby o młodą żonę. No i nie byłby impotentem.
W dodatku w kontynuacji Stojowskiego Baśka jest dosyć głupawa. Ona zawsze była wyrywna, ale była rezolutna. Natomiast to jak opisane są jej przemyślenia i jak sie zachowuje czyni z niej trzpiotkę.
Sposob podrywania Bohuna to juz inne standardy. Jedno jego spojrzenie mogłoby rozgrzać kobietę.
A Jan też był ok. Był śmiały, obdarzał pieszczotami Helenę, ale i był delikatny. Nie przekraczał granicy przyzwoitości.
Co mi jeszcze przyszło na mysl? Flirt z Anusią Borzobrzohata w moim mniemaniu był sportem lub zabawa. Który to bawili sie wszyscy zolnierze na dworze ksiecia. Niektorzy byli bardziej zaangażowani, jednak większość tak jak Skrzetuski traktowała flirtowanie z Anulą jako formę rozrywki. Anna podobała sie Janowi, ale nie był zakochany. Była ładna, a wykonując trudne żołnierskie obowiazki milej było wspominać ładna buzię. Kiedys flirt w wysokich kręgach był sztuka i hobby. Ludzie uczyli się konwersacji i specjalnych gestów w celu zabawy. I jestem pewna, ze Jan nie pozwolił sobie na taka bliskość jak z Heleną.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:19, 30 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Sposób podrywania Bohuna to już inne standardy. Jedno jego spojrzenie mogłoby rozgrzać kobietę.


Zapomniałaś dodać normalną kobietę, a nie taką nieczułą bryłę lodu jak Helena.

A co do Anusi Borzobohatej to nie lubię jej, bo była głupiutką kokietką, ale uważam, że Skrzetuski obszedł się z nią po prostu okropnie. Jan nie chciał się z nią wiązać, bo przyprawiłaby mu rogi przy pierwszej możliwej okazji. Jemu potrzebna była właśnie taka Helena: potulna, zahukana, którą łatwo wziąć pod pantofel i przerobić na klacz zarodową, a gdyby zaczęła protestować to się jej przypomni kto uwolnił ją od rodzinki z piekła rodem i oddalił groźbę mezaliansu. Uroda Heleny też miała niebagatelne znaczenie. Krótko mówiąc, Jan dostał w pakiecie wszystko, na czym mu zależało więc pozbył się Anusi, grając jej na ambicji. Panna Borzobohata za punkt honoru wzięła sobie zdobycie mężczyzny związanego ślubem czystości, na zasadzie: "Przecież mnie, żaden się nie oprze". I tym sposobem Jan miał Anusię z głowy i mógł skupić się na knuciu intryg, które miały doprowadzić do zdobycia Heleny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 15:19, 30 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:34, 30 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:

Zapomniałaś dodać normalną kobietę, a nie taką nieczułą bryłę lodu jak Helena.


O tak, zapomniałam.

Nawet jeśli Bohun miał te wady, które okreslilyśmy tutaj dla lepszego wizerunku Skrzetuskiego to wobec takich zalotów kobieta nie mogłaby zostac obojętną. Owszem rozum odrzuciłby Bohuna jako kandydata na meza, ale hormony by szalały.
Łatwiej jest żyć w czystości nie znając smaku grzechu. Nadal uwazam, że Bohun ryzykowałby dostanie w gębę od Heleny naruszając jej prywatność pocałunkiem. Ale byłoby to zasłużone i o wiele mniej bolesne niz słowna obraza. Heleny nikt nie całował, nie wiedziała czy to jest przyjemne. A tu nagle przyjechał Skrzetuski pocałował dziewczynę i hormony wzięły górę.

Według mnie relacja Anusi z Janem nie była jakas szczególna. Kazdy do niej podbijał to zrobił to i
Jan, ale nie z powodu zakochania się.
I jak skonczyla Anusia? Najpiękniejsza panna we fraucymerze zmarła jako stara panna w wieku blisko 40 lat. Mniej ładne pewnie dawno juz matkami i mężatkami były.
A Jaremka po kimś temperament i dobre cechy musiał mieć. Bo po kim innym by miał? Po wujach Kurcewiczach - gnuśnych kniaziach? Po ostrej i zimnej kniahini?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:41, 30 Mar 2018    Temat postu:

Tosca napisał:
Ada napisał:
(...) pożycie Jana i Heleny nie było takie nudne jak sądzicie.


Ja w tej kwestii zdania nie zmienię, żadnych fajerwerków tam nie było. Jan Skrzetuski po prostu wpadał do domu na parę dni pomiędzy jedną misją a drugą, lądowali w łóżku i kolejny dzieciak w drodze. Nie bez znaczenia był również fakt, że oboje byli bardzo religijni więc najprawdopodobniej nie stosowali żadnej, nawet tak zawodnej antykoncepcji jaka była wówczas dostępna. A Helena zapewne była przekonana, że mężowi odmówić nie może, bo to jej małżeński obowiązek. Ot i tyle.

Dokładnie tak, Tosco, w pełni się zgadzam!!!
Tosca napisał:
Jeśli to coś co zaprezentował Skrzetuski jest według Ciebie grą wstępną to doprawdy nie wiem jak nazwać zachowanie filmowego Bohuna przy kolacji. Gdyby Jurko spojrzał tak na mnie zapomniałabym o całym świecie.

Ahhh, Bohun to jednocześnie rozpala i rozbiera w tej scenie... Gra wstępna to to nie jest, bo akurat w tej sytuacji nie byłaby ona potrzebna... Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:04, 30 Mar 2018    Temat postu:

Cytat:

Ahhh, Bohun to jednocześnie rozpala i rozbiera w tej scenie... Gra wstępna to to nie jest, bo akurat w tej sytuacji nie byłaby ona potrzebna...


True, true.

Dodam jeszcze cos o Jacku Borucie. Jest ok i go polubiłam, ale jest w nim coś nie tak. Tylko nie wiem co.

P.S. Baśka Wolodyjowska brzmi lepiej niż Baska Boruta.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ada dnia Pią 16:05, 30 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:05, 30 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Dodam jeszcze coś o Jacku Borucie. Jest ok i go polubiłam, ale jest w nim coś nie tak. Tylko nie wiem co.


Mnie Jacek Boruta ani ziębi, ani grzeje w przeciwieństwie do Jacka Taczewskiego.

Ada napisał:
Owszem rozum odrzuciłby Bohuna jako kandydata na meza, ale hormony by szalały.


Mój na pewno nie odrzuciłby Bohuna,a gdybym była z Jurkiem zaręczona jak Helena nawet Jacek z Nikitą by mu nie zagrozili.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 18:11, 30 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:27, 30 Mar 2018    Temat postu:

Jacek nie zagroziłby Bohunowi? Czyzbys zmieniła zdanie?
Ale mnie chodziło o to, gdyby Bohun był prawdziwym "czarnym charakterem" to umysł byłby przeciwny, ale instynkt byłby za.

Za Jackiem Borutą nie szaleję, ale go lubię. Ale coś jest w nim "nie teges". Tylko nie migę tego wychwycić, moze to tylko moje wyobrażenie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:44, 30 Mar 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Jacek nie zagroziłby Bohunowi? Czyżbyś zmieniła zdanie.


Nie zmieniłam. Jacek jest numerem jeden w moim rankingu, ale gdybym była zaręczona z Bohunem i to Jacek pojawił się w Rozłogach zamiast Jana, Bohun nie musiałby obawiać się konkurencji.

Ada napisał:
Ale mnie chodziło o to, gdyby Bohun był prawdziwym "czarnym charakterem" to umysł byłby przeciwny, ale instynkt byłby za.


Gdyby był prawdziwym czarnym charakterem to uroda by mu nie pomogła. Dlatego właśnie odrzuciłam Afońkę. Cóż z tego, że ten Rosjanin ma urodę Bohuna i tytuł książęcy skoro nie kocha Heleny tak jak Jurko, przynajmniej ja tego nie czuję. Tak samo jak nie czuję miłości Jana do Heleny. Miłość Jacka do Anny wyczułam od razu

Ada napisał:
Za Jackiem Borutą nie szaleję, ale go lubię. Ale coś jest w nim "nie teges". Tylko nie mogę tego wychwycić, może to tylko moje wyobrażenie?


Tak samo go postrzegam Ado. Dlatego Jacek Boruta nie był w stanie zagrozić Jaremce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 7241
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:55, 30 Mar 2018    Temat postu:

Tosca napisał:
Ada napisał:
Owszem rozum odrzuciłby Bohuna jako kandydata na meza, ale hormony by szalały.


Mój na pewno nie odrzuciłby Bohuna,a gdybym była z Jurkiem zaręczona jak Helena nawet Jacek z Nikitą by mu nie zagrozili.

U mnie Bohun jest na niezagrożonym pierwszym miejscu, więc ani Stanisław, ani Afońka, ani Nikita nie mają z nim szans. A gdyby był typowym złem wcielonym, to jednak próbowałabym go przeciągnąć na jasną stronę mocy Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nika dnia Pią 18:55, 30 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:42, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Spotkałam się z opinią, że ta książka jest obrazoburcza. I zgadzam się z tą opinią. Fakty sie nie zgadzają. Jedyne co jest fajne w tej książce to amory Jaremki i Anusi. Chociaż i one maja w sobie łyżkę dziegciu. To jedyny mały plusik w tej powieści.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:06, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Spotkałam się z opinią, że ta książka jest obrazoburcza. I zgadzam się z tą opinią. Fakty sie nie zgadzają. Jedyne co jest fajne w tej książce to amory Jaremki i Anusi. Chociaż i one maja w sobie łyżkę dziegciu. To jedyny mały plusik w tej powieści.


Obrazoburcza to przesada. Po prostu nie ma w niej Sienkiewiczowskiej sielanki. W to, że Skrzetuscy byli biedni jestem w stanie uwierzyć, zwłaszcza że sam Sienkiewicz pokazał nam jak olbrzymie były koszty wyposażenia i utrzymania husarza (wyprawienie na wojnę Jacka i Stanisława), a Skrzetuscy, gdzie indziej służyć nie mogli, bo byłby to dla nich wstyd. Helena na prowadzeniu majątku się nie znała, a Jan był gościem we własnym domu. Nie sztuka zmajstrować sobie ponad tuzin dzieciaków i liczyć, że jakoś to będzie...
Edycja : Za bardzo życiową uważam także scenę, w której Baśka, nie chcąc rozstać się z ukochanymi końmi zdobytymi jeszcze przez Michała, aby utrzymać zwierzęta i siebie, zmuszona jest sprzedać większość broni po mężu, a w oszacowaniu wartości uzbrojenia pomaga jej... Rzędzian. To jedyny moment, w którym ta znienawidzona przeze mnie wyrachowana, fałszywa i mściwa menda pojawia się w powieści A. Stojowskiego.Gdyby nie chodziło o Baśkę tylko inną owdowiałą kobietę Rzędzian pewnie powiedziałby, że ta broń to szmelc i cieszył się jak głupi , że udało mu się oskubać głupią babę.

Uważam natomiast, że Jaremka Skrzetuski to ogromny plus tej książki, przede wszystkim dlatego, że nie jest taki jak Jan. Jestem okropnie wkurzona na autora tej książki za to, że Jaremkę uśmiercił, zamiast na jego przykładzie pokazać, że liczy się nie ilość tylko jakość. Wykończenie reszty dzieci Skrzetuskich to dla mnie pójście po najmniejszej linii oporu. Ewidentnie widać, że autor zupełnie nie miał pomysłu na przedstawienie losów licznej progenitury Skrzetuskich, ale trzeba o tym pomyśleć wcześniej, zanim zabrał się do pisania kontynuacji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Pią 12:44, 20 Kwi 2018, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:04, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Rzedzian zna się na handlu. Przecież dorobił się na odkupywaniu od Kozakow zdobyczy za pół kwaterki wódki.
Jest wredny, ale dla swoich jest lojalny.
Przeciez Bohun nie był biedny z pewnością dałby się lepiej oskubać niż Jan. Kozak nie raz pokazywał, że o pieniadze nie dba.
skarby ogromne i że trzyma je ukryte po Dnieprowych komyszach, ale też nieraz go widziano, jak deptał zabłoconymi nogami po złotogłowiach i lamach, koniom słał kobierce pod kopyta albo jak, ubrany w adamaszki, kąpał się w dziegciu, umyślnie kozaczą pogardę dla onych wspaniałych tkanin i ubiorów okazując.(...) Czasem przybywszy do Czehryna, Czerkas lub Perejasławia hulał na śmierć z innymi Zaporożcami, czasem żył jak mnich, do ludzi nie gadał, w stepy uciekał. To znów otaczał się ślepcami, których grania i pieśni po całych dniach słuchał, a samych złotem obrzucał.

Jestem zła na Stojowskiego, ze uśmiercił wszystkich Skrzetuskich. Chociazby zranił tylko ciężko Jaremkę podczas bitwy, ale nie zabił. Lub zafundował nam piekny opis bohaterskiej smierci. A tu figa. Nic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4521
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:35, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Jestem zła na Stojowskiego, ze uśmiercił wszystkich Skrzetuskich. Chociażby zranił tylko ciężko Jaremkę podczas bitwy, ale nie zabił.


Ja z kolei liczyłam na to, że oszczędzi Jaremkę, żeby pokazać, że liczy się jakość a nie liczba dzieci i wcale się nie dziwię Anusi, że Jaremka tak się jej spodobał, bo ma sporo wspólnego z Jackiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 7762
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:43, 20 Kwi 2018    Temat postu:

Tosca napisał:

Ja z kolei liczyłam na to, że oszczędzi Jaremkę, żeby pokazać, że liczy się jakość a nie liczba dzieci i wcale się nie dziwię Anusi, że Jaremka tak się jej spodobał, bo ma sporo wspólnego z Jackiem.


O śmierci Jaremki zdradzilaś mi wczesniej wiec byłam przygotowana i szoku nie przeżyłam. Ale byłam rozczarowana tym jak to sie stało. Czytamy o szarżującym Jaremce, a zaraz potem szukaja jego zwłok. To za mało.
I dodatkowy chamski manewr Stojowskiego to nie tylko pozbawienie
Jaremki poznania swojego dziecka, ale i pozbawienie go szans na upragnionego syna. Zeby chociaz urodził mu sie chłopak? Ale nie, córka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
Strona 13 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin