Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna www.domogarov.unl.pl - FORUM
Forum polskiej nieoficjalnej strony poświęconej twórczości aktora Aleksandra Domogarova
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Na polu chwały" H. Sienkiewicza.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 39, 40, 41 ... 44, 45, 46  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 6747
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:24, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Bukojemscy są uroczy i to dobre chłopy. Nadają się na szalonych kolegów, ale nie na mężów.
Są bardziej nieobliczalni niż Bohun.

Najpierw sie kłócą miedzy sobą, który ożeni się z Anną. Potem dogryzają jej, że Jacek interesuje się panną Zbierzchowską. Annie to na ambicję weszło. Bo dziewczyna jest posazna i młodsza od niej.
A na koniec stają się jej wiernymi opiekunami niczym bracia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 6317
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:26, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Bukojemscy są uroczy i to dobre chłopy. Nadają się na szalonych kolegów, ale nie na mężów.
Są bardziej nieobliczalni niż Bohun.

Najpierw sie kłócą miedzy sobą, który ożeni się z Anną. Potem dogryzają jej, że Jacek interesuje się panną Zbierzchowską. Annie to na ambicję weszło. Bo dziewczyna jest posazna i młodsza od niej.
A na koniec stają się jej wiernymi opiekunami niczym bracia.

Dobrze, że chociaż Bukojemskich Sienkiewicz koncertowo nie spie...nie zepsuł tak, jak to zrobił w przypadku Bohuna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4078
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:55, 24 Kwi 2018    Temat postu:

nika napisał:
Już Anny w tym głowa, żeby się odzwyczaił od platonicznych uniesień i zabrał się za cielesne...


Genialnie to ujęłaś, niko. Smile Myślę, że Jacek zachowywałby się w sypialni jak " mój" Bohun.
Zgadzam się z Tobą, niko. Bukojemscy to fajni kumple, ale na mężów się nie nadają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 6747
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:00, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Fajni kumple z Bukojemskich, ale nawet miec takich braci to strach, bo żaden konkurent nie przetrwałby ich proby wytrzymałościowej. Trzeba byłoby iśc do zakonu, albo panną zostać.

Podobało mi się jak Jacek był ząchwycony Anną w dniu ślubu, az sie zawstydził. A potem goraco sie modlił w podzięce za slub z ukochaną i za powodzenia na wyprawie wojennej. Ale nawet ich całusa nie otrzymałyśmy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nika
Kompan



Dołączył: 27 Cze 2017
Posty: 6317
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:16, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Fajni kumple z Bukojemskich, ale nawet miec takich braci to strach, bo żaden konkurent nie przetrwałby ich proby wytrzymałościowej. Trzeba byłoby iśc do zakonu, albo panną zostać.

Starsi bracia nie są wbrew pozorom tacy straszni Wink Myślę, że ukochana siostrzyczka miałaby zbawienny wpływ na naszych panów i potrafiła okiełznać ich zapędy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4078
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:27, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Podobało mi się jak Jacek był zachwycony Anną w dniu ślubu, az sie zawstydził. A potem gorąco sie modlił w podzięce za ślub z ukochaną i za powodzenia na wyprawie wojennej.


Ja polubiłam Jacka od samego początku tak jak Nikitę i Jaremkę. Jego postać bardzo mi się podoba. Scena, o której wspomniałaś należy do moich ulubionych ale nic nie przebije tej, gdy Jacek grzecznie, ale stanowczo daje Annie do zrozumienia, że nie pozwoli jej sobą pomiatać, gdyby Jurko tak potrafił wszystko byłoby inaczej.

Ada napisał:
Ale nawet ich całusa nie otrzymałyśmy.


A czego się spodziewałaś po Sienkiewiczu, Ado? Przecież według niego to Horpyna jest tą złą, bo próbuje wytłumaczyć Helenie, że istnieje coś takiego jak seks, nie ma męża i urządza sobie z Kozakami orgie na sianie. Jedyne czym mi Horpyna mocno podpadła to namawianie Bohuna do gwałtu na Helenie i cieszę się, że nasz sokół cudnooki się na to nie zgodził, a wielu facetów na jego miejscu by się nie wahało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 6747
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:37, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:

A czego się spodziewałaś po Sienkiewiczu, Ado?


Skoro Sienkiewicz poprawił się postacią Jacka to mógł jeszcze coś dodać.
No i sam Jacek w koncu był wygalantowany na swoim slubie. Bo wczesniej to ciuchy ma kazde z innej parafii.
Dla mnie 22 lata to młodzik wiec cały czas Jacek wydaje mi sie chlopaczkowaty mimo jego dobroci i mądrości, jak Jamie. Ale wyczuwam w nim mężczyznę, gdy Bukojemsy prezentują mu ucho Krzepeckiego. Nie wiem czemu, ale jakos wtedy dla mniej jest dojrzalszy. Może to służba w wojsku spowodowała, ze zmężniał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4078
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:43, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Skoro Sienkiewicz poprawił się postacią Jacka to mógł jeszcze coś dodać.


A ja cały czas nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Jan to zepsuty przez powodzenie u kobiet i karierę na dworze Jacek. Zaczął odnosić sukcesy i mu "woda sodowa" uderzyła do głowy, stąd ta megalomania i pogarda, dla "gorszych", którą widać u Jana. Nie wiem co planował Sienkiewicz odnośnie do postaci Jacka, ale jedyną dobrą stroną braku kontynuacji nowej Trylogii jest to, że nie " zepsuł" mi Jacka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Wto 11:45, 24 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 6747
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:52, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Sienkiewicz miał dobre intencje odnośnie Skrzetuskiego. Nie tylko miał on dodawać otuchy, ale także być światowym człowiekiem. Jan jest wykreowany dla mezczyzn, aby brali z niego przykład. A chłopaka z sąsiedztwa w postaci Bohuna dostały kobiety. Widząc jego niespotykana karierę stworzył Jacka, któremu dał dobre cechy Bohuna. W postaci milosci do kobiety i szacunku do niej. Ale zabrał mu szalenstwo Kozaka. Jacek otrzymał szlachectwo Jana i tak oto mamy doskonaly wypiek z tego przepisu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4078
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:20, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Jan jest wykreowany dla mężczyzn, aby brali z niego przykład.


Boże, uchowaj, żeby mężczyźni się na nim wzorowali! Ja nie chciałabym mieć nic wspólnego z facetem, który zadziera nosa, bo przypadek sprawił, że powiodło mu się w życiu; poniewiera innymi, których uważa za gorszych, grozi, że jak za niego nie wyjdę to naśle typa, który spali mi dom, a krewnych wtrąci do lochu. Nie chcę za męża faceta, który jest gościem we własnym domu ( mnie- i sądzę, że nie tylko mnie- nie odpowiada rola Penelopy ani klaczy zarodowej). Skrzetuski zgrywa wielkiego bohatera, a jak przychodzi co do czego to jednego Kozaka nie potrafi sam szablą pogonić tylko potrzebuje sztabu ludzi, którzy robią to za niego ( Czechły, Rzędzian, Zagłoba, Wołodyjowski, Podbipięta, Regowski). Przez własną głupotę zaprzepaszcza najlepszą szansę na starcie z Bohunem i jeszcze do tego ideologię dorabia, że niby nie mógł atakować Bohuna, bo dał słowo kniahini. Dlaczego Jan nie mógł potraktować Bohuna jak Nikita Afońkę, albo załatwić to tak elegancko jak Jacek (pojedynek z Bukojemskimi i Cyprianowiczem)??? Dlaczego Jan nie mógł wykazać się większą inicjatywą w trakcie szukania Heleny?? Tu znowu nieporównywalnie lepsi okazują się Jacek i Nikita. Jan Skrzetuski to nie jest żaden ideał ani wzór do naśladowania. To zadufany w sobie młokos, któremu woda sodowa uderzyła do głowy, mierny bierny, ale wierny kniazia Jaremy chłoptaś na posyłki. Gdzie mu tam do Jacka, Nikity albo choć Jaremki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Wto 15:25, 24 Kwi 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 6747
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:47, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Jan miał być idealnym rycerzem. I jest. Człowiekiem, który walczy za Ojczyznę. To było modne w tamtych czasach i mam nadzieje, ze w tych także. Inaczej wtedy ludzie myśleli. I walka o niepodległość była najważniejsza. Poza tym trwał pozytywizm, który reklamował pracę u podstaw, walkę za kraj kosztem własnego szczescia.
Jan jest takim zakalcem, ale smacznym.
A ja uwazam, ze Bohun też zawalił sprawę. Tez niepotrzebnie słuchał się kniahini. I miał niejedna okazje, aby dobrać się Skrzetuskiemu do tyłka. Jan przynajmniej pojechał go wyzwać do Kijowa, a Bohun wolał ze złości wyłomotać Wołodyjowskiego zamiast kazać mu powiedzieć, gdzie jest
Skrzetuski i pojechać po niego. Tez sobie dorabiał ideologie, ze Jan sobie spokojnie pojedzie. A sam wiedział, ze tez by nie odpuścił.


Jacek w swiecie nie bywał. Obowiazków nie miał, nigdzie nie służył tylko siedział w Wyrąbkach i wzdychał do Anuli. Liczył tak jak Bohun na jakikolwiek drobny gest. Wszystko znosił. Ale w koncu u niego miarka się przebrała i nie dał rady dłużej byc karanym za niewinność.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4078
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:02, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
Jan miał być idealnym rycerzem. I jest. Człowiekiem, który walczy za Ojczyznę. To było modne w tamtych czasach i mam nadzieje, ze w tych także. Inaczej wtedy ludzie myśleli. I walka o niepodległość była najważniejsza.


Dla mnie to żaden ideał i zachowanie Skrzetuskiego wcale mi nie imponuje. Skoro tak uwielbiał machać szabelką na rozkaz kniazia Jaremy to po co się żenił?? Mógł się zająć tym co lubił i nie rujnować Helenie życia. A w ogóle gdyby Jan był porządnym człowiekiem to nie wtrąciłby się pomiędzy narzeczonych, uszanowałby to, że Helena jest zaręczona z innym.
Edycja:
Dlatego właśnie tak bardzo spodobał mi się Nikita: on i posłem był, i za ojczyznę walczył, a jeszcze w tym wszystkim znalazł czas, by pomagać ludziom, pokiereszować Afońkę i osobiście wybrać się po Jelenę do klasztoru. Niby to samo, a zupełnie inaczej wygląda.

Ada napisał:
Poza tym trwał pozytywizm, który reklamował pracę u podstaw, walkę za kraj kosztem własnego szczęścia.

Walka za ojczyznę kosztem własnego szczęścia, zrywy narodowowyzwoleńcze i powstania z góry skazane na klęskę były domeną romantyków, a nie pozytywistów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tosca dnia Wto 15:13, 24 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 6747
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:28, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Cytat:

Walka za ojczyznę kosztem własnego szczęścia, zrywy narodowowyzwoleńcze i powstania z góry skazane na klęskę były domeną romantyków, a nie pozytywistów.

A i owszem. Tylko, że powstanie styczniowe było juz w pozytywizmie, a przynajmniej jego początkach. Sienkiewicz pisał Trylogię ponad 20 lat pózniej. Ale echa powstania nadal były aktualne. Przypomnij sobie Tosco sytuację z "Nad Niemnem", gdzie akcja toczy sie w latach pisania Trylogii. Kiedy matka Zygmusia wtlacza mu do pustej głowy, aby robił cos dla kraju i nie wyjeżdzał. Wszyscy pamietają o powstaniu bo kazdy kogoś stracił.


Cytat:

Edycja:
Dlatego właśnie tak bardzo spodobał mi się Nikita: on i posłem był, i za ojczyznę walczył, a jeszcze w tym wszystkim znalazł czas, by pomagać ludziom, pokiereszować Afońkę i osobiście wybrać się po Jelenę do klasztoru. Niby to samo, a zupełnie inaczej wygląda.

No i Nikita tak walczył za kraj, że zapomniał o Jelenie. I zaprzepaścił szanse na szczescie.

A zolnierz tez ma prawo miec rodzinę. Skrzetuski chciał walczyć dla kraju. Co by było, gdyby kazdy taki szlachcic jak on siedział w domu? Juz byli tacy, ktorzy pilnowali własnych interesów i wiemy jak marnie nasz kraj skończył.

Mysle, że Jacek posmakowawszy wojaczki nie zrezygnowałby z niej. Pewnie bywałby w domu cześciej niz Skrzetuski, ale jestem pewna, iż wyruszyłby ze Staszkiem na kazda bitwę.
Jacek wczesniej nie był w wojsku bo nie miał na to pieniedzy. Jedyną możliwością jak na jego warunki było wstąpienie do piechoty. A to nie był odpowiedni regiment, do którego człowiek o takim rodowodzie wstąpiłby bez afrontu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ada dnia Wto 15:28, 24 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tosca
Kompan



Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 4078
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:37, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Ada napisał:
No i Nikita tak walczył za kraj, że zapomniał o Jelenie. I zaprzepaścił szanse na szczęście.


Nikita wcale o Jelenie nie zapomniał, gdyby tak było to nie przejąłby się tym, że wyszła za innego; w dodatku Nikita przynajmniej potrafił sam pojechać do klasztoru po Jelenę, do głowy mu nie przyszło, że ktoś mógłby to zrobić za niego. A Skrzetuskiego nigdy nie ma jak jest potrzebny.

Ada napisał:
Myślę, że Jacek posmakowawszy wojaczki nie zrezygnowałby z niej. Pewnie bywałby w domu częściej niż Skrzetuski, ale jestem pewna, iż wyruszyłby ze Staszkiem na każda bitwę.
Jacek wcześniej nie był w wojsku bo nie miał na to pieniędzy.


Też się tego obawiam i tym sposobem z cudownego Jacka zrobiłby się klon Jana, brrr, nie chcę nawet o tym myśleć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada
Kompan



Dołączył: 22 Cze 2017
Posty: 6747
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:33, 24 Kwi 2018    Temat postu:

Tosca napisał:
Chcący czy niechcący zrobił to, co powinien zrobić Jan. Piękna była ta scena, zwłaszcza od momentu kiedy Anna dosiada się do niego na wóz, bo w końcu dotarło do niej jaki skarb miała przez lata obok siebie.

Nie przeczę, ze lubię tę scenę. Jacek na spokojnie podchodzi do sytuacji i obserwuje Annę. Pozwala jej się soba opiekować, ale nietraci głowy dopóki sobie wszystkiego nie wyjaśniają.

Podobna scena jest w OiM.
Helena jedzie kareta z księżną? i osłabły Skrzetuski schodzi z konia i pada jej do stóp. Zostaje wniesiony do karety i jedzie obok Heleny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.domogarov.unl.pl - FORUM Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 39, 40, 41 ... 44, 45, 46  Następny
Strona 40 z 46

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin